|
||
|
|
|
Cerkiew na Ukrainie |
Wielce Błogosławiony Lubomyr (Huzar)
W1992r. Archimandryta Lubomyr wraz ze swoją wspólnotą zakonną wraca na Ukrainę. 17 października zostaje nominowany biskupem pomocniczym Głowy Ukraińskiego Grecko-Katolickiego Kościoła Myrosława Iwana Lubacziwskiego. Po śmierci Kardynała Myrosława Iwana synod biskupów wybiera go na Arcybiskupa Większego. Intronizacja odbyła się 28 stycznia 2001r. i w tym też dniu Jan Paweł II ogłosił jego kardynaską nominację. Artykuł o Kardynale Huzarze zjawił się w „New Jork Times” 23 lutego 2001r, w dzień po otrzymaniu kardynalskiego pierścienia. W tym artykule mówił on o roli Ukraińskiej Grecko-Katolickiej Cerkwi i wzajemnych stosunkach pomiędzy Rzymem i prawosławiem. To temat, do którego często powraca. Podajemy fragment przemówienia Jego Eminencji z 14.09.2000r, poświęconego temu zagadnieniu, wygłoszonego w Lwowskiej Akademii Teologicznej Nie most, a pośrednik ( z przemówienia wygłoszonego przez Kardynała Lubomyra 14.09-2000r. na uroczystości inauguracyjnej nowego rektora ks. Borysa Gudziaka, wygłoszonego 14 września 2000r.) Często słyszymy, że my grekokatolicy powinniśmy być mostem łączącym Wschód i Zachód, mostem między kulturą bizantyjsko-słowiańską i łacińską, mostem między Kościołem Prawosławnym i Katolickimi. Most łączy dwa brzegi, ale nie posiada swojej własnej istoty, nie istnieje sam. Sam w sobie, jest właściwie tylko mostem, nigdy nie jest ziemią, a tym samym w jakiś sposób jest jakby niczym. Wydaje mi się, że określenie Ukraińskiej Grecko-Katolickiej Cerkwi jako mostu nie jest zbyt trafne. Naszą Cerkiew widzę jako pośrednika. Pośrednik posiada swoją indywidualną osobowość. Pośrednik to ktoś lub coś, obecne z obydwu stron. To bardzo ważny aspekt. Bo pośrednik może nie tylko łączyć, ale i sprzyjać nowemu życiu. Stoimy na pograniczu dwóch chrześcijańskich kultur: bizantyjsko-słowiańskiej i łacińskiej. Historia sprawiła, że należymy do obydwu: posiadamy wyraźne elementy kultury bizantyjsko-słowiańskiej (jako pierwotnej i zasadniczej), ale mamy także czytelne rysy kultury zachodniej, łacińskiej. I musimy stwierdzić, że to dwie wielkie kultury, z którymi jesteśmy złączeni, praktycznie w ogóle się nie znają.: Zachód nie zna i nie rozumie Wschodu, Wschód nie zna i nie rozumie Zachodu.
|
|
|
© Web design and programming - TRC Web Team, 2001 Support - Oleh Kuzo, 2001-2006, 2011 |
© Ukraińska Grecko-Katolicka Cerkiew, 2001 Badania: Lwowska Akademia Teologiczna Wszystkie prawa zastrzeżone. |